Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

Kolczyki, breloczki, zawieszki

Normalnie siły ze mnie opadły w tym tygodniu. Nie chce mi się absolutnie nic, nawet kawa nie pomaga. Słońca nie ma, na zewnątrz zimno i wieje. Jedyne do czego mam jako taką wenę to gotowanie, ale to pewnie z łakomstwa. W związku z tym pokażę dziś troszkę biżutków poczynionych w zeszłym tygodniu, które są już do nabycia w SKLEPIE oraz ostatnie wyczyny kulinarne. Jak tak dalej pójdzie w kuchennych tematach to chyba osobnego bloga założę :) - czy to dobry pomysł ?













Propozycja na szybki obiadek: surówka (sklepowa, doprawiona cytryną i ogórkiem małosolnym), bagietka na zakwasie (sklepowa, ale plany własnego pieczywa powoli we mnie dojrzewają) i dorsz z patelni.


Nieco bardziej pracochłonne danie: zapiekanka z mięsem mielonym, szpinakiem, ziemniakami i mozarellą. Muszę sprawić sobie ceramiczną foremkę do zapiekanek, bo mam tylko dużą szklaną, a te jednorazówki są wprawdzie wygodne ale kompletnie nieestetyczne.



Biegnę teraz uzupełnić kulinarną zakładkę przepisami, a potem na Wasze blogi. Przypominam też o moim candy - zapraszam :)

poniedziałek, 12 maja 2014

Dla każdego coś miłego

Czyli znów troszkę zdjęć dziś będzie :) Na początek atakuję zaległymi pluszakami - zestaw dwa króliki plus owieczka.












Postanowiłam też zliftować fotkę w Art Piaskownicy i wziąć udział w wyzwaniu Fotolift ze zwierzem


I moja zwierzowa propozycja z przymrużeniem oka :)


Dorobiłam się też metek :)


Dla głodnych obiad i deserek :)


Makaron z kurczakiem, cukinią i serem pleśniowym.


I ciasto z rabarbarem i truskawkami.

A na koniec pachnące konwalie - uwielbiam !


Zapraszam też do naszego sklepu TUTAJ - z okazji Dnia Matki 15% rabatu na biżuterię ! 

sobota, 29 marca 2014

Chwalę się i ciut narzekam

Witajcie :) Bardzo Wam dziękuję za pochwały nowej szaty graficznej mojego bloga. Muszę przyznać, że mnie też się bardzo podoba :) Pochwalę się więc i zdradzę, że autorką banerka, tła i przycisków (a właściwie całej grafiki na dobrą sprawę) jest Beata z bloga Always lovely days - zapraszam do niej serdecznie. To już drugi jej projekt na moim blogu, poprzedni banerek również był jej autorstwa. Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Dziś troszkę decu i troszkę kulinarnie - czyli post długi. Na pierwszy ogień lawendowy mały kafeleczek, który zgłaszam na Wyzwanie Lawendowe w Starym Pianinie. Motyw uroczy według mnie i na pewno jeszcze zostanie wykorzystany w innych pracach.



Teraz stara praca, której jeszcze nie pokazywałam, a gdzieś się przeleżała czekająć na publikację. Brązowa butelka została mi kiedyś podarowana przez znajomego, który zajmuje się hobbystycznie szukaniem monet i innych fajnych znalezisk za pomocą detektora metali. Butelka pochodzi ponoć z okresu międzywojennego, więc troszkę wiekowa jest, dlatego ozdobiłam ją też "na staro".



A jeszcze pachnący lakierem mleczny dzbanek z fajnym motywem krowy zgłaszam na wyzwanie Szuflady Zainspiruj nas - decoupage.





Jeszcze coś na ząb. Za oknem wiosna w pełni, więc postanowiłam urozmaicić dzisiejszy obiad świeżymi warzywami i eksperymentalną sałatką z pieczonego bakłażana.




Sałata rzymska mini, ogórek, cebula, pomidorki koktajlowe (znalazłam takie maleńkie wielkości wiśni).




Pieczone plastry bakłażana, pieczone pomidorki koktajlowe, feta, bazylia i oregano.

Od około miesiąca jestem na diecie (nie jestem fanatyczką odchudzania, ale musiałam zrzucić parę kilo, które zwyczajnie mi przeszkadzało). Jako że nie cierpię diet, w których wolno lub nie wolno jeść tego czy tamtego wybrałam dietę 1000 kalorii i jem co chcę, pod warunkiem, że zmieszczę się kalorycznie w tym właśnie tysiącu. U mnie było łatwiej, bo zupełnie nie mam ochoty na najbardziej kaloryczne fast foody i słodycze - uwierzycie, że czekolady nie jadłam już chyba ze dwa lata ? Po kilku dniach nauczyłam się co ma ile kalorii z podstawowych rzeczy, które jadam (przy innych korzystam z tabel) i staram się tak kalkulować, żeby nie przekroczyć mojego dziennego limitu. Na razie schudłam 4 kilo i naprawdę lepiej się czuję. Ale do czego zmierzam: żeby nie było nudno mieszam sobie różne rzeczy i komponuję z nich pasty na kanapki. Poniżej dwie: twarożek z papryką, ogórkiem i rzodkliewką oraz tuńczyk z rzodkiewką, ogórkiem, cebulką i łyżeczką majonezu. Wszystkie przepisy będą w zakładce kulinarnej jak tylko wygrzebię się z zamówień.



A na koniec troszkę narzekania: wczoraj dowiedziałam się, że muszę usunąć kolejną ósemkę, tym razem chirurgicznie czyli ogólne buuuu :(  

czwartek, 20 lutego 2014

Klub Przydasiowej Twórczości - powrót :)

Witajcie :) Z przyjemnością oznajmiam, że nasz Klub Przydasiowej Twórczości wznowił działalność. W zmienionym składzie będziemy co miesiąc prezentowały swoje prace zrobione z tego samego przydasiowego zestawu. Pierwszy zestaw przygotowałam ja i wyglądał on następująco:


Wykorzystując nową dla mnie dziedzinę rękodzieła jaką jest scrapbooking i w pełni improwizując zrobiłam dwie karteczki:






A z kawałka materiału powstały trzy "niedbałe" kwiatuszki, do wykorzystania przy serduszkowych zawieszkach, które już niebawem.


Zostało kilka karteczek i po kawałku bibułki i krepy.


Zapraszam Was na blogi innych "klubowiczek": EtoileEwaMałgosiaBalerina oraz Mam i ja.

A po twórczych zmaganiach pora na obiadek :) Buziaki !