Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 lipca 2014

Metamorfoza z sercami

Witam Was upalnie i poniedziałkowo :) Przed chwilą słyszałam jakieś niewyraźne burzowe odgłosy, ale w mokrej formie to raczej nic z tego nie będzie. Nie wiem czy wspominałam już, że co tydzień odwiedzam miejscowy lumpeks (zwany pewexem) w poszukiwaniu ciekawych tkanin i innych takich. Oferta tego sklepu często mnie zaskakuje, to tu kupiłam większość wełenek i cały wór muliny, a niedawno opakowanie w formie metalowej puszki - kanki po lizakach Chupa Chups, którą pokażę po ozdobieniu decu. Ostatnio wygrzebałam trzy ceramiczne serducha, piękne, ale w stanie lekko podniszczonym. Uruchomiłam oczy wyobraźni i już widziałam te cudeńka u nas na ścianie, oczyszczone, odmalowane. Postanowione, zrobione i dziś pokazuję - przed i po :)

PRZED, już przygotowane do czyszczenia - papier ścierny i zmywacz do paznokci okazały się bardzo pomocne.




PO, pomalowane akrylową farbą w kolorze jaśniutkiego beżu i polakierowane 2 warstwami werniksu szklącego - tylko dla zabezpieczenia przed kurzem oraz powieszone na ścianie :)




Pokażę Wam jeszcze moje zielsko balkonowe, które w tym roku, po raz pierwszy będzie kwitło. Wiciokrzew jest z nami już 4 lata, przeszedł przesadzanie, odgrzybianie i teraz chyba się odwdzięcza :) Na razie widać 3 kwiatowe pączki, ale może nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jestem strasznie ciekawa tych kwiatów !




Uciekam teraz na Wasze blogi, bo zaległości okropne mam w pozostawianiu miłych słów u Was. Buziaki !


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Mega exploding box

Znacie exploding boxy, które wręcza się zamiast tradycyjnej kartki ? Taki właśnie miał uszczęśliwić pewną młodą parę, pozostawała jeszcze kwestia opakowania prezentu. I wtedy Mój R. wpadł na pomysł, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zapakować prezent w boxa ! A prezent niemały gabarytowo i ciężki dość. Rozpoczęły się poszukiwania kartonu spełniającego wymogi (minimum 50 cm szerokości) zakończone szczęśliwie w Ikei. A potem do dzieła ! Boki rozcięte, oklejone, a na bokach karteczki adekwatne do prezentów: taca, o której poniżej, dwa kieliszki, dwa dzbanuszki z filiżankami do herbaty i książka czyli niezbędnik małżeński :)

Początki czyli karton.


Karteczki i taca na środku. Grafika z internetu.






A tu już z prezentem :)



I całość zapakowana dwoma niezależnymi kokardami - aby otworzyć box trzeba rozwiązać obie.


Jednym z prezentów była taca na nóżkach - pomalowana przeze mnie i ozdobiona decu.




Dziś już po weselu, czy prezent się podobał jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że tak.

A na koniec pokażę Wam coś fajnego, co dostałam od Mamy w weekend. Wypatrzyła w sklepie i nie mogła się oprzeć - broszka prawdziwej szyjącej rękodzielniczki :) Dziękuję i buziaki przesyłam !


Tyle na dziś, lecę teraz na blog kulinarny wstawić nowy post, więc za kilka minut zapraszam Was TU na żeberka z wędzoną papryką :) Pa !

środa, 21 maja 2014

Klub Przydasiowej Twórczości i wyróżnienie

Dziś kolejna odsłona KPT. Przydasie wysyłała tym razem Mam i ja i oczywiście nie zrobiłam zdjęcia, a dziewczyny jeszcze prac nie publikowały, więc muszę poczekać (jest już fotka zestawu od Mam i ja, dziękuję). Poradziłam sobie tak:


Zestaw startowy.


Kolczyki z bryłek koralikowych i wstążki.


Z serwetki wycięłam różany motyw i nakleiłam na tekturki - powstały fajne cieniowania, a tekturki przydadzą się do scrapków.


Został jeden koralik, kawałek wstążki, trochę serwetki i jedna cała do wykorzystania wkrótce. 
A jeśli macie ochotę zobaczyć inne prace to zapraszam do: Mam i jaBalerinyEwy oraz Etoile.

Dziś jeszcze krótko o wyróżnieniu od A&I Kraina Rękodzieła - bardzo dziekuję :) Mam nadzieję, że wybaczycie, iż nie będę nominować kolejnych blogów - jest ich poprostu za dużo, a miejsc tylko 10.


Przypominam o candy TUTAJ oraz zapraszam do sklepu - nowa dostawa kolczyków z koralików i minerałów. Pozdrowienia ! 

niedziela, 27 kwietnia 2014

Spóźnione KPT i Alan

W tym miesiącu przesunęłam termin pokazania prac Klubu Przydasiowej Twórczości na 25 dzień miesiąca (20 jak wiadomo wypadał w Wielkanoc), a i tak jeszcze się spóźniłam, chociaż widzę, że dziewczyny też. Pokazuję więc czym prędzej zestaw startowy od Małgosi, która z powodów osobistych zrezygnowała z naszej zabawy.


Jajko ozdobiłam serwetką i wełenką. Miały być szydełkowe kwiatki, ale czasu zabrakło na naukę :)


Nie zostało mi nic z przydasi, więc fotki też nie będzie. Zobaczcie za to jak z zestawem poradziły sobie dziewczyny: Mam_i_jaBalerinkaEtoile i Ewa.

We wtorek popołudniu dojechały do mnie dwie świąteczne karteczki. Jedna od Małgosi, która zawsze o mnie pamięta - dziękuję :)


A druga śliczność od Elki - dziękuję bardzo :)


Niestety, w tym roku zabrakło mi czasu na zrobienie karteczek, choć ambitnie miałam zapisane terminy w kalendarzu. Ale nic straconego - niedługo Boże Narodzenie :))) Po długim weekendzie będzie zapowiadane candy oraz niespodzianka :)

A na koniec pokażę Wam Alana - jest już gotowy na majową wycieczkę :) Pozdrowienia i buziaki !








sobota, 29 marca 2014

Chwalę się i ciut narzekam

Witajcie :) Bardzo Wam dziękuję za pochwały nowej szaty graficznej mojego bloga. Muszę przyznać, że mnie też się bardzo podoba :) Pochwalę się więc i zdradzę, że autorką banerka, tła i przycisków (a właściwie całej grafiki na dobrą sprawę) jest Beata z bloga Always lovely days - zapraszam do niej serdecznie. To już drugi jej projekt na moim blogu, poprzedni banerek również był jej autorstwa. Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Dziś troszkę decu i troszkę kulinarnie - czyli post długi. Na pierwszy ogień lawendowy mały kafeleczek, który zgłaszam na Wyzwanie Lawendowe w Starym Pianinie. Motyw uroczy według mnie i na pewno jeszcze zostanie wykorzystany w innych pracach.



Teraz stara praca, której jeszcze nie pokazywałam, a gdzieś się przeleżała czekająć na publikację. Brązowa butelka została mi kiedyś podarowana przez znajomego, który zajmuje się hobbystycznie szukaniem monet i innych fajnych znalezisk za pomocą detektora metali. Butelka pochodzi ponoć z okresu międzywojennego, więc troszkę wiekowa jest, dlatego ozdobiłam ją też "na staro".



A jeszcze pachnący lakierem mleczny dzbanek z fajnym motywem krowy zgłaszam na wyzwanie Szuflady Zainspiruj nas - decoupage.





Jeszcze coś na ząb. Za oknem wiosna w pełni, więc postanowiłam urozmaicić dzisiejszy obiad świeżymi warzywami i eksperymentalną sałatką z pieczonego bakłażana.




Sałata rzymska mini, ogórek, cebula, pomidorki koktajlowe (znalazłam takie maleńkie wielkości wiśni).




Pieczone plastry bakłażana, pieczone pomidorki koktajlowe, feta, bazylia i oregano.

Od około miesiąca jestem na diecie (nie jestem fanatyczką odchudzania, ale musiałam zrzucić parę kilo, które zwyczajnie mi przeszkadzało). Jako że nie cierpię diet, w których wolno lub nie wolno jeść tego czy tamtego wybrałam dietę 1000 kalorii i jem co chcę, pod warunkiem, że zmieszczę się kalorycznie w tym właśnie tysiącu. U mnie było łatwiej, bo zupełnie nie mam ochoty na najbardziej kaloryczne fast foody i słodycze - uwierzycie, że czekolady nie jadłam już chyba ze dwa lata ? Po kilku dniach nauczyłam się co ma ile kalorii z podstawowych rzeczy, które jadam (przy innych korzystam z tabel) i staram się tak kalkulować, żeby nie przekroczyć mojego dziennego limitu. Na razie schudłam 4 kilo i naprawdę lepiej się czuję. Ale do czego zmierzam: żeby nie było nudno mieszam sobie różne rzeczy i komponuję z nich pasty na kanapki. Poniżej dwie: twarożek z papryką, ogórkiem i rzodkliewką oraz tuńczyk z rzodkiewką, ogórkiem, cebulką i łyżeczką majonezu. Wszystkie przepisy będą w zakładce kulinarnej jak tylko wygrzebię się z zamówień.



A na koniec troszkę narzekania: wczoraj dowiedziałam się, że muszę usunąć kolejną ósemkę, tym razem chirurgicznie czyli ogólne buuuu :(