piątek, 14 września 2012

Pierwsze różności

Trochę się ostatnio dzieje, dlatego dziś z konieczności znany wszystkim post zbiorowy :) Nudne, wiem. Ale dla wszystkich, którzy wytrwają do końca będzie niespodzianka !
Poczyniłam błękitne kolczyki, które zgłaszam na wyzwanie KolorTon Niebieski w Kreatywnym Kufrze. Są małe i delikatne, ale takie właśnie lubię.


 
 
Wczoraj zadzwonił listonosz. Spodziewam się kilku paczek, ale ta którą dostałam do ręki nijak do niczego mi nie pasowała, chociaż adres wydawał mi się jakiś znajomy. Niecierpliwie otworzyłam i natychmiast zrozumiałam od kogo to. Turkisa, która wygrała jakiś czas temu owieczkowe wyzwanie u mnie przysłała mi takie cudności !



 
Owieczka, która wygrała w moim wyzwaniu, kwiatek i koszyk, które bardzo mi się podobały i szydełkowe motylki :) Paczka była dla mnie totalnym zaskoczeniem, tym bardziej, że jest to pierwszy "blogowy" prezent, który dostałam właściwie bez okazji, choć Aga twierdzi, że to była wymianka - owieczka za owieczkę :), ale przecież nie musiała mi nic wysyłać bo wygrana to wygrana. Aguś, dziękuję baaardzo, wczoraj naprawdę poprawiłaś mi humor :)
Wczoraj też dowiedziałam się, że zostałam po raz pierwszy Gościnną Projektantką Szuflady we wrześniu ! Z dumą więc prezentuję poniższy banerek i serdecznie zapraszam wszystkich do zajrzenia 16.09 do Szuflady i wzięcia udziału w ogłoszonym przeze mnie wyzwaniu.
 
 
 
No a dziś ? Dziś wygrałam pierwsze w swoim blogowym życiu candy ! Było to przydasiowe candy u Maremi, a w nim do wygrania 200 przydasi. Maremi robi śliczne broszki i kartki, a ponadto pięknie, artystycznie maluje dziecięce buzie (motyle są rewelacyjne) !
 
Teraz zapowiedź niespodziankowa. Zbliża się 100 post, 1000 komentarz i 10.000 na liczniku. Po osiągnięciu jednej z tych liczb ogłoszę CANDY. Zobaczymy, która magiczna cyferka będzie pierwsza. A ponieważ dziś dużo "pierwszych" rzeczy w poście, może pomyślę niedługo nad moją pierwszą wymianką. Macie ochotę ? Buziaki !
 
 

 

poniedziałek, 10 września 2012

Owieczka i... owieczka

Dziś u nas słonko świeci jak latem, jest fajnie i cieplutko, ale już szybciej robi się ciemno i ogólnie czuć w kościach jesień. Owieczki się szyją i dzisiaj przedstawię dwie, które w ramach wymianek dojechały już na miejsce. Ponieważ dziewczyny swoje paczki wymiankowe wyślą mi trochę później postanowiłam teraz przedstawić bohaterki moich paczuszek, a po otrzymaniu przeze mnie prezentów pokażę wymiankową resztę.
Pierwsza owieczka jechała do Wioli i od razu nie lada wyzwanie, bo Wioli spodobała się owca robótkująca i też chciała taką, ale... góralkę. No to pojechała góralka.






 
Drugą owieczkę szyłam dla Ani. Ania z kolei chciała, aby owca miała akcenty w groszkowej . Groszek wykonany :)
 




 
Z maili obu dziewczyn wynikało, że owieczki spełniły oczekiwania i zostały przyjęte z otwartymi ramionami, z czego ja, "owcza mama" bardzo się cieszę. Pozdrowionka dla wszystkich odwiedzających i dzięki za miłe komentarze - jak ja lubię je czytać :)


poniedziałek, 3 września 2012

I znów wymiankowo :)

Tym razem wymianka (jak ja je lubię i to prawda, że uzależniają) fioletowa organizowana przez Sylwię. Oprócz fioletu można było wykorzystać jeszcze biały, różowy i niebieski. Ja robiłam paczkę dla Boei i przygotowałam takie różności.

 
Zawieszki

 
Kolczyki

 
Breloczek

 
Kafelek decu

 
Słodkości

 
Przydasie

 
Fioletowy pilniczek do paznokci
 
Swój prezent wymiankowy otrzymałam od Bukietowej. Oto co dostałam.
 
 
Zbiorowo


Zawieszka, serwetka fioletowe korale, śliczna podkładka korkowa i aniołek

 
oraz przydasiowo (maleńkie klamerki, śliczne wstążki i kwiatki) i osobiście (lakier do paznokci)
 
Dziękuję za prezent, a Sylwii za organizację wymianki :)


piątek, 31 sierpnia 2012

Prywatna wymianka anielsko - owcza

Umówiłam się na prywatną wymiankę z Foggią, ponieważ od dawna miałam ochotę przygarnąć jej anielicę. Anetka natomiast stwierdziła, że będzie zadowolona z każdego nowego domownika i tym samym dała mi wolną rękę. Ponieważ sama szyje śliczne królisie postanowiłam podarować jej owieczkę.




 
Broszka (frywolitka autorstwa Małgosi)


Kwiatek przy apaszce
 


Owieczka, jak pisze Foggia, stała się punktem dnia i otrzymała już imię Rosi :) Anetka dostała ode mnie też breloczek, trochę przydasi i słodkości.




 
Niestety zdjęcia nie wychodzą już tak ładne jak w słonku, część robiłam wieczorem przy sztucznym świetle, a część w deszczowy dzień (taki jak dziś nawiasem mówiąc).
 
Natomiast co ja dostałam ! Przecudną, przecudną anielicę w moich ukochanych kolanówkach i super sweterku :) oraz pastelowy kwiatek. Popatrzcie tylko !
 



 
 
Anetko, bardzo Tobie dziękuję za tą wymiankę, sprawiła mi dużo radości i namawiam wszystkich do zajrzenia do Anielskiego Sklepu, bo powstają tam naprawdę piękne, niepowtarzalne prace :)
 

wtorek, 28 sierpnia 2012

Leniuszkowe różności i zabawa

Tak jak obiecałam poprzednio ogłaszam dziś zabawę. Ostatnio wiele dziewczyn stworzyło bardzo fajne inicjatywy tematyczne, różne kluby i towarzystwa związane z konkretną techniką rękodzieła (wymienię kilka mi znanych: Diana i jej Klub Kreatywnych Kochających Tworzyć, Wiola - Klub Twórczych Mam czy Modrak z Biżutkowym a potem Dekupażowym Towarzystwem Dobrej Zabawy). Ponieważ niestety nie udało mi się na żadną z nich załapać, zawsze jakoś tak wypadło że się zagapiłam, pomyślałam chwilę i postanowiłam podobny klub założyć. Aby nie ograniczać się do żadnej z technik i dać Wam możliwość pozbycia się niepotrzebnych drobiazgów ogłaszam uroczyste otwarcie Klubu Przydasiowej Twórczości (tu odgłos strzelającego korka od szampana, werble i radosne okrzyki) ! Oto króciutkie zasady:
1. Pierwsze trzy osoby (regularnie prowadzące bloga i posiadające adres do wysyłki na terenie Polski), które wyrażą chęć uczestnictwa w zabawie w postaci komentarza pod tym postem zostaną członkiniami klubu (ja będę osobą czwartą).
2. Co miesiąc dana osoba (kolejność podam w mailu) przygotuje i wyśle do pozostałych zestaw różnych przydasiów (mogą to być guziki, koraliki, serwetki, wełenki, skrawki materiałów i co tam komu w łapki wpadnie). UWAGA: zestawy muszą być takie same dla 3 osób i osoby wysyłającej, ponieważ chodzi o pokazanie co różne osóbki potrafią wyczarować z takich samych materiałów.
3. Po wskazanym przeze mnie terminie publikujemy swoje prace (jedną lub kilka) na blogu wraz z odnośnikami do prac koleżanek. Należy wykorzystać maksymalną ilość przesłanych przydasiów dokładając od siebie jakieś elementy jeśli będzie taka potrzeba (np. bigle, nici, inne koraliki itp.). Jeśli zostanie reszta przydasiowa trzeba pokazać ją na blogu na osobnym zdjęciu.
 
Proszę o przemyślane zapisywanie się, gdyż zabawa wymaga pewnej systematyczności i mozliwości przygotowania przydaśków. W razie pytań piszcie w komentarzach. Mam nadzieję, że znajdą się chętni do zabawy :)
 
Uff, chyba o niczym nie zapomniałam, ale niestety częścią mojej natury jest (czasem nadmierna) skrupulatność :) Ah, jeszcze banerek do pobrania !


 
Sprawa numer dwa: słoik. W Szufladzie jest bardzo fajne wyzwanie ze słoikiem w roli głównej. Można było zrobić z nim co nam się podoba. Mnie spodobało się tak i taki sielski słoiczek zgłaszam.
 


 

Trzecia nie cierpiąca zwłoki sprawa: lawendowy konkurs w Starym Pianinie. Zgłaszam na niego moje lawendowe serducho, z własnoręcznie zasuszoną lawendą balkonową.




 
 
I na koniec przyjemności :) Mianowicie stałam się szczęśliwą posiadaczką kolejnego wyróżnienia. Tym razem przyleciało ono od Fiżki. Kto jeszcze nie widział jej torebek niech tam pędzi i ogląda, a ja z całego serduszka dziękuję :) Powinnam wybrać kolejne 10 blogów do tego wyróżnienia, ale zawsze mam poczucie, że kogoś nie doceniłam, przegapiłam, dlatego przyznaję je wszystkim regularnie odwiedzającym mnie osobom, zostawiającym przemiłe komentarze. Częstujcie się, mam nadzieję, że Fiżka się na mnie nie obrazi.
 



 
Trochę dziś pomarudziłam, ale twórczo było :) Czekam na chętnych do zabawy i idę pożeglować po Waszych blogach.