środa, 13 listopada 2013

Zaległe maleńtasy

Nie mam dzisiaj jakoś weny do pisania więc będą konkrety: dzisiejsze maleńtasy poleciały już do Ewy wraz z materiałową paczką oraz Dorotki razem z kafelkami z poprzedniego posta. 












Na większości blogów już świątecznie, więc i u mnie niebawem pojawią się świąteczne prace - w tym oczywiście maleńtasy :) Tymczasem zapraszam Was do zakładki "wymienię", jest tam kilka przydasiów, które chętnie wymienię na coś innego - jeśli komuś się coś przyda piszcie. Ponadto jeszcze w kwestii wymiany - posiadam dość sporo materiałowych kawałków, takich z jakich robi się np. broszki (ja je nazywam "śliskimi"). Są to kawałki szali i apaszek, ale także końcówki zakupionych kiedyś lub otrzymanych materiałów. Nie mam ich do czego wykorzystać, więc jeśli ktoś jest zainteresowany - zapraszam na wymiankę :)

Pochwalę się jeszcze zakupionym drobiazgiem. To stempel do ciastek - będzie działał przy świątecznych pierniczkach :)



I tradycyjnie - jesienne słodkości. Dziś racuszki - smacznego ! 



A w następnym poście zaproszę Was na candy :) Pozdrowionka !

32 komentarze:

  1. Cudnie mi zresztą służą....pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne kwiatuszki a stempelek rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczne malenstwa :) Sliczna pieczatka ,tez u nas widzialam podobne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam tu dzięki wpisowi o Tobie w gazetce MM ;) Bardzo tu miło i sympatycznie. Igielniki piękne. Ja mam w czerwono białą krateczkę ;)) Stempelek śliczny, można wiedzieć skąd?

    http://bloggroszkowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z odwiedzin :) Stempelek ze sklepu TIGER w Warszawie.

      Usuń
  5. Maleńtasy jak zawsze urocze ... wywołują uśmiech na twarzy :) a i smakowicie ...lubię racuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby nie późna pora-zaraz pobiegłabym smażyć racuchy! Mniam!
    Pozdrowionka przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Co jeden maleńtas to ładniejszy. Do stempelka się już przymierzałam, już nawet w koszyku miałam, ale stwierdziłam, że za dużo ciastek będę robić;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ciastek sobie nie żałuj - raz się żyje ! :)

      Usuń
  8. Beatko super igielniki :) Ja również ostatnio dorobiłam się przyborów do wyrobu piernikowych cudeniek i niedługo będę mogła pochwalić się efektami :) A stempelek - świetna rzecz. Może w następnym roku pomyślę nad nim ;) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tych piernikowych efektów :)

      Usuń
  9. Maleństwa jak zwykle dopieszczone, a stempel - super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne te maleństwa i racuchy...oj coś mi w brzuchu burczy...:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko Świata jakie piękne te igielniczki słodziutkie :-) Trochę się ich widzę narobiłaś. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trochę już powstało, a to na pewno nie koniec :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie wpisy, zapraszam do odwiedzania !