poniedziałek, 7 lipca 2014

Metamorfoza z sercami

Witam Was upalnie i poniedziałkowo :) Przed chwilą słyszałam jakieś niewyraźne burzowe odgłosy, ale w mokrej formie to raczej nic z tego nie będzie. Nie wiem czy wspominałam już, że co tydzień odwiedzam miejscowy lumpeks (zwany pewexem) w poszukiwaniu ciekawych tkanin i innych takich. Oferta tego sklepu często mnie zaskakuje, to tu kupiłam większość wełenek i cały wór muliny, a niedawno opakowanie w formie metalowej puszki - kanki po lizakach Chupa Chups, którą pokażę po ozdobieniu decu. Ostatnio wygrzebałam trzy ceramiczne serducha, piękne, ale w stanie lekko podniszczonym. Uruchomiłam oczy wyobraźni i już widziałam te cudeńka u nas na ścianie, oczyszczone, odmalowane. Postanowione, zrobione i dziś pokazuję - przed i po :)

PRZED, już przygotowane do czyszczenia - papier ścierny i zmywacz do paznokci okazały się bardzo pomocne.




PO, pomalowane akrylową farbą w kolorze jaśniutkiego beżu i polakierowane 2 warstwami werniksu szklącego - tylko dla zabezpieczenia przed kurzem oraz powieszone na ścianie :)




Pokażę Wam jeszcze moje zielsko balkonowe, które w tym roku, po raz pierwszy będzie kwitło. Wiciokrzew jest z nami już 4 lata, przeszedł przesadzanie, odgrzybianie i teraz chyba się odwdzięcza :) Na razie widać 3 kwiatowe pączki, ale może nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jestem strasznie ciekawa tych kwiatów !




Uciekam teraz na Wasze blogi, bo zaległości okropne mam w pozostawianiu miłych słów u Was. Buziaki !


28 komentarzy:

  1. śliczne serducha, i ja co tydzień do lumpeksu zaglądam, można się uzależnić, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak, to bardzo wciąga :)

      Usuń
  2. Śliczne są te serduszka! Jeśli chodzi o wiciokrzew, to bardzo lubię jego zapach.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję w tym roku w końcu poczuć ten zapach :)

      Usuń
  3. Świetna metamorfoza, aż żal mam do siebie, że nie potrafię nic nigdy znaleźć w lumpeksie...:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba kwestia wprawy i "sokolego oka" :)

      Usuń
  4. serducha śliczne zazdroszcze pewexu u mnie nie ma za duża wieś :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczne serduszka :))) No kwiatek Suuper rosnie :) U nas po dwoch dniach wielkiego upalu przyszedl w nocy deszcz i wkoncu dzisiaj jest czym oddychac :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) U nas raczej tylko popaduje.

      Usuń
  6. Fajny pomysł z takim ozdobieniem ściany! A kwitnącego wiciokrzewu nigdy nie widziałam, więc z niecierpliwością czekam aż pochwalisz się kwieciem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny taki pewex:)) a wiciokrzew cudnie pachnie wieczorami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zapach przepiękny :)

      Usuń
  8. serduszka świetne, a zapach wiciokrzewu już czuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne te serduszka! Że też w "moich" lumpeksach takich skarbów nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy pomysł z tymi serduszkami. Fajnie je odnowiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serducha sa super, znając zycie pewnie za grosze :-)
    Ja też uwielbiam lumpeksy, choc nie zaglądam za często. Większość moich najciekawszych ubrań ma właśnie lumpeksowe pochodzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię zaglądać do lumpków, czasem prawdziwe skarby mozna tam wyszperać !

      Usuń
  12. Och jak ja bym chciała takie serduszka na mojej ścianie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie wpisy, zapraszam do odwiedzania !