poniedziałek, 22 września 2014

Jesienne chłody

Miałam ambitny plan pisać częściej i jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa :) Ale ostatni tydzień był trochę nerwowy, musiałam pobiegać po lekarzach, porobić badania i w efekcie okazało się, że mam kamicę nerkową - mały (na szczęście) kamyczek na nerce, z którego osypuje się piasek. To dobra wiadomość, bo jeśli nie będzie rósł tylko się kruszył to obejdzie się bez rozbijania ultradźwiękami. Muszę tylko dużo pić, żeby wypłukiwać osad i powinno być ok, choć czasem może boleć. W ramach odstresowania, ze zdwojoną energią (chyba mi wena na jesień wróciła) siadłam i hurtowo poczyniłam mineralne bransoletki - proste, takie jak lubię najbardziej :) Uwaga - dużo fotek !





























Jesienne chłody dają się powoli we znaki. Nawet, jeśli dzień jest jeszcze ciepły, to wieczory i noce już zimniejsze. Wyciągnęlam z szafy mój ukochany swetr, a w domu pojawił się nowy sweterkowy kominek na woski oraz kupiony na przecenie pojemnik na pledy. Jesteśmy wstępnie przygotowani do jesieni :) Buziaczki !





czwartek, 11 września 2014

Ooooowieczka !

Powoli wracam z owcami i królikami. W planie są też inne szyjątka i mam nadzieję sukcesywnie te plany realizować. Obiecuję, że teraz wpisy na blogu będą się pojawiały częściej - za oknem już niestety nie jest tak pięknie i szybciej robi się ciemno, a to stanowczo zachęca do dłubaninek w domu. 
Dziś pierwsza od dawna owieczka, mała elegantka w lakierkach. Zgłaszam ją na wyzwanie "Zwierzęta" w Szufladzie i uciekam do maszyny :) Buziaki !











piątek, 5 września 2014

Zaległości na początek jesieni

No, jestem :) Dziekuję wszystkim za życzenia udanego urlopu. Troszkę odpoczęłam, troszkę pracowałam. Owca w drodze, więc jak dojedzie to ją pokażę. W międzyczasie wpadło kolejne zamówienie na krwinki i następne 7 sztuk opuszcza pracownię.


Miała też miejsce mała wymianka z Kasią. Kasi uratowała dla mnie kawałek cudnej tkaniny w dziergające owieczki i dołożyła też coś od siebie - dziękuję bardzo :)


Ja w zamian zrobiłam dla niej na życzenie bransoletkę w błękitach (tylko fotka trochę niewyraźna - chwilowy bunt aparatu). Dołożyłam też zawieszkę na zmianę i kilka koralików na wszelki wypadek.




Na koniec zostawiam Wam do oglądania kilka zaległych maleńtasów - już wkrótce napiszę o nich coś więcej. Zapraszam też na drugiego bloga - Leniuszkowe Smaki oferują dietetyczne nuggetsy z kurczaka. Buziaki dla Was !