piątek, 11 października 2013

Bee, bee ! Łapiemy licznik !

Witajcie ! Przedstawiam kolejną owieczkę :) Trochę wiosenna w stylu, ale co tam - przecież do zimy jeszcze daleko :)







Dziś nie będzie nic do jedzenia, ale za to będzie zabawa. Łapiemy licznik ! Dla zwycięzcy przewidziana jest mała nagroda :) Tradycyjnie już - kto złapie proszony jest o przesłanie mailem screena.


Na dziś tyle, lecę na Wasze blogi :) Przypominam też o trwającej wyprzedaży przydasi, szczegóły TUTAJ i TUTAJ. A już niedługo zaproszę Was na candy ! Buziaki :)

wtorek, 8 października 2013

Wymianka jesienna i prezenty

Niedawno brałam udział w wymiance jesiennej organizowanej przez Dekupagekinii. Moją parą była Anna Czartoryjska. W paczce ode mnie był taki jesienny zestaw:


czyli m.in. dwa maleńtasy,


dwie bransoletki w kolorach jesieni,


kolczyki jesienne


oraz wisiorek.


Dodatkowo szal, przydasiowa wełenka i słodkości.

Od Ani dostałam taką paczuszkę:


Cudne materiały i koronki oraz mulinki, karteczkę, słodkości i piękną serwetę - już zagospodarowana na stole :)


Aniu, dziękuję za piękne prezenty, a organizatorce dziekuję za świetną zabawę :)

A co dziś na talerzu ? Makaron z brokułami, pieczarkami i parmezanem - mniam !



Ach, jeszcze o prezentach ! Tym razem podwójnie miłe, bo od Mojego R., który ulitował się nade mną i moim proszącym wzrokiem i kupił dla mnie dwa "szyciowe" gadżety: kubek z szyciowym kwiatkiem oraz puszkę na guziki. Puszka jest super, nie dosyć, że ma napis BUTTONS z guzików to jeszcze podzielona jest na trzy niezależne części, w których można zachomikować mnóstwo guziczków. Normalnie cieszę się jak dziecko na Gwiazdkę ! Zresztą zobaczcie te cuda :)



A to mój kubeczek :)


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i witam serdecznie nowych obserwatorów. Uważajcie, bo niedługo będziemy łapać licznik ! Buziaki i do następnego posta :)

piątek, 4 października 2013

Bransoletki i myszy z sercem

Witajcie słonecznie choć chłodno. Dziś o bransoletkach, które zrobiłam już jakiś czas temu, a które poleciały i dotarły już do Agaty i zostały ciepło przyjęte. Oto one:



Będzie też o przesyłce do Snow i Jasia. Snow zrobiła u mnie przydasiowe zakupy, a ja postanowiłam obdarować ją i jej kocia dodatkowym małym upominkiem.





Jasiek został obdarowany uszytymi przeze mnie myszkami oraz woreczkiem z polaru z transferem na wszystkie Jasiowe mysze.





A Snow dostała śnieżne serducho z transferem i koroneczkami, które jednocześnie zgłaszam na wyzwanie cykliczne  "Zmierz się z motywem - serce" u Modraczka. Z maila wiem, że prezenty bardzo się spodobały z czego jestem niezmiernie zadowolona :))) 

I na koniec - ciacho jogurtowe w kolejnej wersji - tym razem ostatnie już chyba w tym sezonie malinki :) Smacznego i miłego weekendu !




niedziela, 29 września 2013

Mix

Mix - bo dziś po trochu różności. Takie małe sprzątanie przed kolejnymi szyjątkami. Ogarnęłam się już w poremontowych porządkach w pracowni i stwierdziłam, że mam stanowczo za dużo przydasi, których nie używam - kiedyś dostałam, kupiłam, wymieniłam i jakoś nie było mi z nimi po drodze. Dlatego zapraszam Was na pierwszą część wyprzedaży przydasiowej ! Na górze bloga w zakładce "Sprzedam" (albo TU) znajdziecie różne rzeczy, które mogą się Wam przydać. Jeśli coś Was zainteresuje - piszcie śmiało na maila !

Pokażę też bransoletkę, którą zrobiłam jeszcze latem, a której chyba nie pokazywałam. Morskie klimaty z kamieni półszlachetnych: chryzokola (zielona), chalcedon (błękitny) i kwarc lodowy (przezroczysty). 



I jeszcze coś smacznego. Podczas weekendu spędzonego u Eli w Głogowie dostałam od Bei przepis na pyszne ziemniaczki - ale to już wiecie. Nie wiecie natomiast, że dostałam też przepis na karkówkę, którą musiałam wypróbować u siebie pamiętając jeszcze jej smak po przyrządzeniu przez Beatkę. Powiem Wam - chyba w życiu nie jadłam tak pysznego mięsa ! Mój R. zachwycony :) A na dodatek przy minimum przygotowań dalej naprawdę "robi się sama". A tak wyglądała moja karkóweczka :)



W temacie deseru - jeśli kiedyś zdarzy się Wam kupić za dużo bananów wypróbujcie bułeczki bananowe. Przepis znalazłam przy okazji porządkowania starych kulinarnych gazet. Ciacha są pyszne, w konsystencji jak drożdżowe chociaż pieczone na proszku do pieczenia. Warunek udanego wypieku u mnie - trzeba naprawdę ściśle trzymać się ilości podanych w przepisie. Co ciekawe bułeczki w ogóle nie smakują (przynajmniej mnie) na ciepło, muszą być przynajmniej letnie a najlepiej zimne. Najlepsze w dniu pieczenia i następnym - później banany zaczynają ciemnieć i ciastka już tak nie smakują ani nie wyglądają. 


Oba przepisy zaraz umieszczam w zakładce "Kulinarnie". Jeśli ktoś skorzysta z któregokolwiek z moich przepisów będzie mi miło jeśli się pochwalicie :) Gdybym nie była taka leniwa i miała większy talent do robienia zdjęć prowadziłabym chyba drugiego bloga o gotowaniu. Miłego wieczoru i kolejnego tygodnia !


wtorek, 24 września 2013

Piżamka na bis

Pamiętacie Rysię ? Dla przypomnienia pisałam o niej TU i TU. Tak spodobała się pewnej pani, że musiałam uszyć sobowtóra - Julkę. Materiału w wisienki nie wystarczyło już na całą piżamkę, więc "dół" jest ciemnoróżowy. Paputki i królik kupione, reszta wykonana moimi łapkami :) Owieczka została dostarczona osobiście więc wiem, że się spodobała. A Wam się podoba ?