wtorek, 11 marca 2014

Szyjątka gościnnie w stolicy

Witajcie słonecznie :) W ubiegłym tygodniu dostałam zaproszenie od redakcji Mojego Mieszkania na spotkanie warsztatowe z blogerkami w Warszawie. Spotkanie odbyło się wczoraj i było naprawdę super ! Trochę nauki, masa pozytywnej energii i zakręcone, twórcze kobitki - to w skrócie. Więcej w fotorelacji w majowym numerze Mojego Mieszkania (i jak dziewczyny przyślą mi fotki), a zbiorowa fotka już dziś TU. Poznałam też osobiście Paulinę, od której dostałam piękną ręcznie malowaną pisankę, którą możecie zobaczyć na końcu postu (sama miałam ją wybrać, co okazało się mega trudne, bo najchętniej zwinęłabym Paulinie cały karton), Anię i jej przecudne lale, na które nie mogłam się napatrzeć (podobnie zresztą jak wszyscy obecni na spotkaniu) i które okazały się dużo większe niż sądziłam oraz wiele innych osób, na blogi których będę zaglądać.
A do stolicy jako reprezentacja stada owczego pojechała ona. Założyłam jej buciki i już wiedziałam, że jej nie oddam :) Kaczka (albo gęś ?) wyszperana kiedyś w lumpeksie.










A króliki reprezentował znany Wam już Pan, tylko czapeczkę dostał :)



Pojechała też pokaźna grupa maleńtasków (których dawno już nie było więc znów je produkuję).







Tyle zdążyłam zrobć na wczoraj, reszta cierpliwie czeka w różnych etapach przygotowania. Wkrótce wszystkie będą do kupienia w Srebrnej Agrafce.


A tu jeszcze pisanka Pauliny, w rzeczywistości piękniejsza niż na zdjęciu :) Dziękuję :)))



wtorek, 4 marca 2014

Sherlock na bis

Znów uszyłam Sherlocka ! Materiał w krateczkę wykorzystany do ostatniego skrawka - gdyby coś poszło nie tak nie byłoby owieczki. Na szczęście wszystko przebiegło gładko i oto owczy Sherlock Holmes w promieniach słoneczka :)







Dziś więcej fotek nie będzie, ale za to chciałam Was zaprosić do odwiedzin i obserwowania dwóch świeżutkich blogów. Jeden z nich prowadzi moja koleżanka, o której nieraz już wspominałam, właścicielka sklepu z minerałami, półfabrykatami i biżuterią Koralowy Świat w Poznaniu. Zapraszam na jej bloga Koralowy Świat Kingi oraz profil na Facebooku TUTAJ. Biżuterię możecie też kupić w Srebrnej Agrafce TU, a niedługo także w Galerii DaWanda i sklepie internetowym, który jest w trakcie tworzenia.
Drugi blog prowadzi Beata, która jest autorką grafiki na moim blogu (już niedługo wiosennej). Jej blog Always Lovely Days będzie (jak sama pisze) o wszystkim po trochu. Na razie są tam kulinarne pychotki więc warto zajrzeć :)
A moje prace (teraz tylko kilka, ale będzie więcej) możecie kupić w Srebrnej Agrafce (banerek sklepu na pasku bocznym) ! 
Zapraszam Was serdecznie do odwiedzin i poznania nowych blogów ! Pozdrowienia i buziaki :)

środa, 26 lutego 2014

Dużo fotek czyli kilka zaległości

Znów troszkę tych zaległości się nazbierało, a i tak wszystkiego dziś nie pokażę, bo bym Was zamęczyła. Ale fotek będzie dużo więc usiądźcie wygodnie. Na dobry początek owieczkowe dziewczęta, które już wywołały uśmiechy na twarzach obdarowanych. Po raz trzeci szyłam "Rysię" czyli owcę w piżamce i każda jest inna. Tym razem wisienki zastąpiły truskawki.




Owieczkę zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Otwórz Szufladę - serce", gdyż trzyma serducho do przytulania w łapce.


Druga owieczka, też w różowościach, pojechała w świat z koszyczkiem róż.









Teraz będzie chwalenie, bo dostałam prezenty. Wszystkie sprawiły mi dużą radochę, choć o tkaninach wiedziałam, że je dostanę, ale nie wiedziałam jakie, więc jest to niespodzianka i prezent.
Paka ścinków na maleńtasy od Kasi. Załapała się na fotkę w stanie nienaruszonym, ale wyłowiłam z niej już kilka kawałeczków, z których jutro będę szyła. Kasiu, dziękuję że o mnie pamiętasz w ścinkowym temacie :)))


Druga paczka z materiałami i niespodzianką przyjechała od Ani. Zamówiłam sobie u Ani jeden materiał, a co dostałam ? Całą paczkę tkaninek i niespodziankę :) Aniu - dzięki :)))


I paczuszka numer 3 - zobaczcie od kogo :)


A dalej było jeszcze lepiej :)



Pisząc maila dziękczynnego do Snow myślałam, że haft jest obrazkiem. Okazało się, że Snow przeznaczyła go na igielnik dla mnie, ale oczywistym jest, że nie wetknę w to cudeńko ani jednej szpileczki :) Bardzo wielkie podziękowania dla Snow i Jasieczka, buziaki dla Was :)))

Nie, nie, jeszcze nie koniec. Jeszcze trochę scrapków będzie, bo spodobały mi się dwa wyzwania. Pierwsza praca to karteczka, bardzo w moim typie czyli skromna i prosta, w bieli i szarościach. Może kogoś zainspiruje ?




Karteczkę zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Zainspiruj nas - Kartki".


A na drugie wyzwanie scrapkowe (wyzwania w tej technice to dla mnie wciąż nowość) przygotowałam taką pracę:




Zainspirowała mnie podobna praca znaleziona w necie, nawet zapisałam sobie fotkę... i za nic nie mogę jej odnaleźć ! Dostosowałam więc swój kubeczek do wymogów wyzwania (sznurek: jest, szaro-beżowy papier: jest karbowany, słowo love lub craft: jest love oraz nie jest to kartka) i zgłaszam go na wyzwanie Kraftowa miłość w Studio 75.


Ostatnia praca - motylkowe wiaderko, które zgłaszam na ostatnie hasełko "Motyl" w cyklicznym wyzwaniu w Modrak Cafe.



Ok, koniec. Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali, mam nadzieję, że Wam się spodobały moje dzisiejsze tworki. Buziaki !

niedziela, 23 lutego 2014

Wyniki głosowania i powrót decu

Mam zaszczyt powiadomić wszystkich, że w wyniku Waszego głosowania w wyzwaniu Szczęście zwyciężyła Ewelina (http://ewelinaart.blogspot.com) zdobywając 17 punktów. Ewelinko, proszę o przypomnienie Twojego adresu na maila. 

Za sprawą pewnego zamówienia powróciłam do decu. Dawno nie było żadnych prac, więc z tym większą przyjemnością zrobiłam zegar i dwie doniczki - korytka na zioła z lawendowym motywem. Od siebie dorzuciłam dwa kafelki. Mam już także pomysły na kilka kolejnych prac, więc niedługo więcej decoupage się pojawi :)










W następnym  poście znów owieczkowo, bo moje owcze dziewczęta (i chłopiec) dojechały już do nowych domków :) Buziaki dla Was i energii na nadchodzący tydzień !