Witam Was pochmurno i deszczowo. Pogoda idealna dla dłubaninek ! Dziś skromnie tylko kilka par kolczyków, które powstały wczoraj wieczorem. Mało ich, bo zajęta byłam czymś innym co będę mogła pokazać dopiero po weekendzie, a na dodatek przygotowywałam fanty na aukcję charytatywną i kolejne owieczki bo dawno już nie biegały w Leniuszkowie :)
Różowe kwiateczki (pierwszy raz używałam drutu jubilerskiego i już wiem, że nie ostatni)
Turkuski
Antyczne
Neonki
Pokażę Wam też dziś bardzo smaczną według mnie rzecz i nie będzie to ciasto jogurtowe :) Dawno temu dostałam od Mamy przepis na sałatkę, którą przekształciłam w pastę do kanapek. Składa się na nią wędzony biały ser, cebula i majonez. W mojej wersji dodałam jeszcze jajko na twardo. Wszystko drobno kroimy lub rozdrabniamy (w przypadku twarogu) i mieszamy z majonezem, doprawiamy według uznania. Na pastę można położyć szynkę, pomidorka, ogórka i kto tam co jeszcze lubi. Pychotka ! Miłego weekendu :)
