środa, 25 kwietnia 2012

Licznik i królik

Tak, wiem, pamiętam. Licznik przekroczył 1000, a przypomniała mi o tym Martyna, która przesłała screen licznika. Martyna nie prowadzi bloga, ale należy jej się mały upominek za czujność :)


Niestety, muszę Was przetrzymać z ogłoszeniem Candy do przyszłego tygodnia - nagroda już obmyślona, ale nie miałam czasu na jej wykonanie, wczoraj skończyłam jedną pracę na studia i zaraz muszę się zabierać za pisanie drugiej. Odwiedzam Wasze blogi regularnie, nawet jeśli nie zawsze komentuję i widzę, ile szykuje się zabaw, w których chciałabym wziąć udział, ale jak tu ze wszystkim zdążyć, kiedy jeszcze w czerwcu egzaminy ? Na dodatek dziś obudziłam się z potwornym bólem głowy i jestem ogólnie nieprzytomna. Ale w długi weekend trzeba odpocząć, a ja najlepiej relaksuję się tworząc. A więc jeszcze troszkę cierpliwości :)
A w tak zwanym międzyczasie chciałam Wam pokazać pewną króliczkę. To moja "pierworodna", pierwszy królik jakiego uszyłam (jeszcze nie prezentowany)  i od którego się wszystko zaczęło. Szyłam go jeszcze na starej maszynie mojej mamy i z jakichś przypadkowych kawałków materiału, ale nawet nie jest za bardzo pokraczny chyba...

2 komentarze:

  1. Brawa dla niej za spostrzegawczość bo króliś śliczny, zapraszam do mnie po wyróżnienie http://divianaart.blogspot.com/2012/05/dzieje-sie.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie wpisy, zapraszam do odwiedzania !